Gdy spoglądam

Co to za skomplikowany stan
gdy spoglądam w twoje oczy
niby nic mnie nie zaskoczy
ale na serio to tylko szpan

Twa muzyką upajam się
gdy wsłuchuje się w skrzypce twe
jedwabiście głaszczesz mnie po twarzy
nie to sen - taki cud się nigdy nie zdarzy

odlotowy dzień ja, ty i twój cień
zatańczymy abstrakcyjnie zakręceni
Ja i ty oboje uwzniośleni
ja i ty oboje uskrzydleni




Uskrzydlony(Sam) 2012-05-09 23:09:03
skomentuj (0)


bursant

Wiatr niesie zmianny

Coś się kończy coś się zaczyna

upojony alkoholowo ślęczę nad kartką papieru

odruchowe spojrzenia na zegar

znów dochodzi północ

 

Nic się nie zmieniło...

chociaż wszystko na pozór jest inne

chociaż raz chciałbym złapać wiatr w żagle

by znów poczuć czym jest szczęście ...

 

Nie pytaj mnie czemu nie umiem kochać

i tak nie znam odpowiedzi...

I'm waiting,I'm waiting for something

I do not know for what?

 

 


Uskrzydlony(Sam) 2012-02-28 22:16:57
skomentuj (0)


bursant

Wojna Pani Generał




Uskrzydlony(Sam) 2012-01-22 22:17:35
skomentuj (0)


bursant

Codzień walka ze złem

Ile myśli prześladuje mój umysł
nienamacalne dowody mego zboczenia
krótkie lecz treściwe zauroczenia
pożądliwe chęci ,ciągłe podniecenia

nieustanne skanowanie kobiet na planie
to gustownie ubrane, to ładnie umalowane
fascynacje we śnie do przebudzenia
muzyczne pobudzenie uwznioślenia

ile słów trzeba napisać by wyrazić te uczucia
choćbym krzyczał, to nikt nie zrozumie serca kłucia
kolejne fetyszystyczne wizje erotycznych uniesień
fanatyzm erotyczny, wizje absurdu

na ile jeszcze pozwoli sobie wyobraźnia?
to zabawne - bo pewnie na wiele
ile jestem w stanie znieść ?
szacować się nie onieśmiele


Uskrzydlony(Sam) 2012-01-14 01:00:09
skomentuj (0)


bursant

Szerokiej drogi

Długo nic nie pisałem - trochę to skomplikowane
ciągła chęć napisania czegoś sprawia że właściwie nie wiem co napisać
Może zacznę od ostatniej notki:
Koncert się odbył był zajebisty, piękna reanimacja starych wspomnień.
Renomując wspomnienia zahaczyłem jeszcze o koncert strachów w K-c

Teraz zagłębiłem się w monotonni życia codziennego :
Praca, marudzenia inne uziemienia.
Zima to nie czas na uwznioślenia.

Cisza pewnych osób jest niesymetrycznie wymowna
co sprawia że moja konsternacja sięga zenitu
Ciekawe co przyniesie nowy dzień
Może będzie to smutek a może rozświetli się cień


Uskrzydlony(Sam) 2011-11-21 22:32:33
skomentuj (0)


bursant

Pidżamowa Arena

Wielkimi krokami odliczam 15 października a cóż to za dzień ktoś zapyta ?
ano nie specjalnie ważny dla ogółu. Dla mnie to dzień kiedy po 2 albo 3 latach znów podążam na koncert Pidżamy Porno
przez lata słuchania tego zespołu wykształciłem w sobie swego rodzaju sentyment który mimo upływu lat nie mija. Dziwne to zjawisko że najbardziej odczuwa się brak czegoś gdy to się straci tak właśnie jest ze mną i z koncertami ów zespołu. Po zawieszeniu działalności zespołu z ściskiem w gardle Docierała do mnie wiadomość że pewnie nigdy już nie podrę gumiora na piosence 28 i wielu innych. I nadszedł dzień kiedy zaświeciło się światełko w tunelu :) . Jeśli ktoś się wybiera to dozobaczenia w atlas arenie w łodzi :) piszcie może się spotkamy. Pozdro




Uskrzydlony(Sam) 2011-10-04 20:32:01
skomentuj (1)


bursant

Telefoniczne rozważania na tematy życia i spania

Jak to jest że gdy dzwonie nie odbierasz ?
moje ucho w głuchym dźwięku telefonu tonie
jeden, drugi, enty raz dzwonie,dzwonie, dzwonie
Frustrująca agresja, co ta cholera zrobiła z telefonem

Jak to jest że gdy wrócę do domu zmęczony i zasnę ty dzwonisz?
Warczącym dzwonkiem telefonu uparcie chcesz mnie obudzić
jeden, drugi, enty raz nie odbieram, nie obieram, nie odbieram
nie wstaje, przecież jak sobie trochę pośpię nic sie nie stanie

Potem wielkie fochy, rozzłoszczone reakcje
przecież i tak mnie to nie rusza a ty masz  racje
Na dobranoc mogę dać ci buzi
może twój temperament ślimak ostudzi



Uskrzydlony(Sam) 2011-08-28 21:44:35
skomentuj (4)


bursant

kolorow-boki

Czasem dni owocują pozytywami
wbrew pozorom tak się da
czyżby odmiana ? nie gdzieżby znowu
ja tylko chciałem uprzedzić fakty

realizm - realne podejście do życia
chłodna kalkulacja, optymistyczna statystka
nie jestem optymistą bo nie mam się z czego cieszyć
ale w koncu przecież nie zawsze jest źle...

dobro, zło - pojęcia względne
pesymizm, optymizm - skrajne klimaty
nie jesteśmy ani czarni ani biali...
wszystko to tylko odcienie szarości

czy wydzisz coś wiecej?


Uskrzydlony(Sam) 2011-06-21 14:16:31
skomentuj (2)


bursant

00:00 “Sen to rodzona siostra śmierci.”

napisałbym wiersz o tym jak mi jest źle
ale po co ? 
kolejny raz pomyślisz że to przez ciebie jestem nieszczęśliwy
napisałbym wiersz o tym że mi wesoło
ale nie umiem kłamać
to takie pożegnanie z moim pisaniem
ostateczny rozrachunek z własnym życiem
nie mogę być kim chce, nie umiem być nikim innym
chciałbym się jeszcze raz uśmiechnąć
by zrobić sobie zdjęcie dla potomnych
ale dziś nie umiem, może gdy wzejdzie dzień
słońce da mi trochę nadziei i ciepła
może jutro odmieni moje życie
i już nigdy więcej się tu nie pojawię
może kiedyś się obudzę z tego koszmaru
tak... może to tylko sen.




Uskrzydlony(Sam) 2011-04-08 00:00:00
skomentuj (2)


bursant

Under Construction


Dawno nic tu nie zmieniałem, ostatnio stwierdziłem
że czas przypomnieć sobie parę technik budowy stron
Już widać kilka poprawek błędów które wyłapałem
Dodatkowo staram się poprawić bloga graficznie
nie zamierzam wprowadzać gruntownych zmian
jedynie kosmetykę
Gdy pierwszy raz tworzyłem ten szablon byłem jeszcze
zielony :D Nadzgałem go błedami tak że cód że to wogole
działało ;P



Uskrzydlony(Sam) 2011-02-05 14:01:29
skomentuj (0)


bursant

Księga



Archiwum

2012
maj
luty
styczeń
2011
listopad
październik
sierpień
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2010
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
styczeń
2009
grudzień
październik
wrzesień
maj
kwiecień
marzec
2008
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
kwiecień
luty
styczeń
2007
listopad
październik
sierpień
luty
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj


Linki

Ludzie nieprzecietni i ich światy
Mormolyke
Swiaty-równoległe
Ann Ktoś z moich koszmarów
Yugao - ktos troche nie mozliwy
Tomaszek
pelna-tajemnic
taniec-ze-smiercia

Blogi
Radek
Ametyst
...:::MaGdUś:::...


Omnie Imię - Marcin
Ksywka -Uskrzydlony, SAM , Orzech
Wiek - 25lata
Zwierzak Pies Czarek(RIP)
Pies Reksio
Miasto - Sosnowiec

Kontakt


Nr. GG - 1086838
E-Mail -
uwznioslony@gmail.com

Tylko w ważnych sprawach

LinkinPark
stat4u

Mama

Ciekawe myśli!

"Miłość jest jak cień człowieka,
Szkoda, kto dla niej wiek trwoni,
Kiedy jš gonisz, ucieka,
Kiedy uciekasz, to goni "


"Bywajš myśli tak głębokie, że pograżaj autora

"Człowiek znacznie więcej wie, niż rozumie "

Gdybam gdyby to nie było na niby
Gdyby, gdyby to nie było na niby
Gdyby świat cały
Obrósły w niebieskie migdały
Gdyby Magik był doskonały
Gdyby podziały gdzieś się podziały
Gdyby ryby głos też miały
Kaktusy na dłoniach by wyrastały
Gdyby po Ziemi stąpały ideały
Biały byłby czarny
A czarny biały
Indywidualnie na życzenie upały
Wciąż smakowały te same specjały
Minerały każdej skały
Szlachetne jak kryształy
A wszystkie kabały
To tylko kawały
Gdyby czyn był godny chwały

Gdyby Fokus nie był tak zarozumiały
Gdyby wrony nie krakały
Gdyby kozy nie skakały
Gdyby tak psy nie gryzły
Koty nie drapały
A komary nie wkurwiały
Gdyby dyskojeby tak się nie rzucały
Gdyby równiejsze z równymi równać chciały
Gdyby nowe hip hopowe kluby powstawały
Gdyby foki w klubach tych dupami wywijały
A ekipy rymowały
A się nie napierdalały
Gdyby składy tak jak mówią reprezentowały
Gdyby z pióra słowa dosłowne spływały
Gdyby w Gie O Pe zwykłe deszcze padały
Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały
A kraina Niby-Niby
Gdyby kromki spadały odwrotnie
Gdyby przerzutnie pociągały mnie okropnie
Gdyby rymy się składały wielokrotnie
Gdyby hip hopowe głowy dostawały stopnie
A stopnie wystawiane by nie były pochopnie
Gdyby u mnie na oknie stały
Kwiaty paproci i niebieskie migdały
Gdyby ich cechy się uzupełniały

Gdyby cudowne sny się sprawdzały
Gdyby Rahim zbierał pochwały
Gdyby problemy zmieniały się w banały
Gdyby z wszystkich treści morały wypływały
Gdyby partnerki partnerów swych kochały
Gdyby oczy nie płakały
A usta się wciąż śmiały
Gdyby powracały piękne chwile
I trwały
Gdyby lepsze czasy nastały
Gdyby kawki nie padały
Gdyby pały nie ścigały
Gdyby składy hip hop grały
Przy tym nie dawały chały
Gdyby gazy nie wybuchały
A pożary nie wyniszczały
Gdyby wody nie zalewały
Kataklizmy nie istniały
Gdyby br /atnie dusze się wspierały
I sobie ufały
Gdyby rymy tylko na wolno powstawały
Gdyby farby nie zaciekały
I na murze nie matowiały
Gdyby wielkie nominały
Każdą kieszeń oblężały
Na plakatach by widniały
Pfk inicjały
No a konfesjonały
By innowierców pochłaniały
Gdyby wszelkie bariery pozanikały
Gdyby żadne serduszka nie pękały
Gdyby kary winnych spotykały
Gdyby każdy był wyrozumiały




wiersz-smutku
blog