Archiwum dla Sierpień, 2003

I w bytomiu byłem!

HEHE
Tak byłem w tym bytomiu – ku mojemu zdziwieniu pozanłem tam kogoas wyjatkowego. Dziewczyne która ma jaks dziwna energie ( ja tka sadze ). Nie wiem ale dobrze na mnie działa :) . hehe jestem zadowolony lubie pozanwac ludzi którzy sa inni od wszystkich !!
Tp chyba tyle narazie dzis zrobilismy z bratem mini grila 6 osobowego ale było dretwo wiec nie ma co pisac :/ .
Poza tym koniec wakacji i jeszcze tylko dwa dni do konca mojego dobrego humoru – potem znów sie pogrze w othłani mego smutku . MOze nakresle jaks wiersz jak mi sie bedzie chciało :) a jak nie to wysadze bloga w powietrze i zniknie w ciemnosci i zrobie mu nagrobek. Chyba juz bredze ide spac >

POwer OFF

Znalazłem czas !

Tak zanalałzłem ciutke czasu by napisac to notke. Och mam troche do napisania.
1. Przedwczoraj dziewczyna radka i jej kolezanka wyciągła nas do baru poznałem jeszcze jedna jej koleżanke kasie. Móze nic by nie było w tym dziwnego gdybym nie próbował udowodnic 3 paniom ze kobieta do szczescia puki co nie jest mi potrzebna, W sumie nie wqiem czy mi sie udało ale raczej ciezko było im znaleźć jakis argumęt przeciwko mej tezie. POtem powoziłem ich jak pirat drogowy po miescie.( namówił mnie do tego kto ? -radek oczywiscie)
2. Jak byłem nad jeziorem spodobałem sie pewnej 11letniej niewiascie :) wszystko było buy ok gdyby nie to że jest młoda w sumie nawet ładna. Wczoraj mine odwiedziłą byłem mile zaskoczony ale dziewczyna bardzo sie ucieszyła pokazała mi zdjecia pogadałem i wogóle. Wócła do odmu do włodowic a ja dostałem zaproszenie do niej jak bym chciał przyjechac.
3. Wsumie jak pisalem że doszłem do wniosku że kobiety na razie mi nie są potrzebne oczywiscie chodzi mi tu o dziewczyne jako partnerke. PUki co poswiece sie nauce i wynalazkom :)
4. Jutro zaliczen najprwdopodobniej bytom, jest to zaleta radka. Znów wyciaga mine gdzies do jakiejs laski uh ten to ma powodzenie szkode że nie na miescu. A swoja droga to mu niczego nie zadroszcze i mysle że on wie czemu :) a jak nie to ma problem. Uf no moze styknie życze miłego pocztku roku szkolnego.

Wierszyk!

„Zwrot”
Kolejny zwrot na mojej drodze
Coraz częściej z uśmiechem chodzę
Na mojej twarzy gości szczęście
Coś się zmienia – nareszcie

I sam sobie się dziwie – nie rozumiem
Że pod tą powłokom chłodu
Tak po prostu i bez powodu
Gościło tyle radości i szczęścia

Gdzieś we mnie to wszystko siedziało
Szkoda tylko że tak długo się ukrywało
Dziś! ja nowy człowiek, przemawiam i myślę
I mam jedynie nadzieję że ten czar nigdy nie pryśnie!

Ale jestem zmeczony!!

Ostatni tydzien był dla mnie dosc cieżki, a to z dwuch powodów. Po pierwsze dwa razy byłem w górach i przez to jestem obolały i nie wyspany. A po drógie stałem sie cos w rodzaju taxi. Jak nie jechałem w góry to mósiałem zawiesc gdzies rodziców brata na jakies wesele, mamusie do sklepu . Mam tego dosc ja chce sobie pospac, i odpoczac.

Wczoraj rozpoczołem naprwe mojego rowerku, jak dobrze pójdzie to dzis skoncze. To by było na tyle pozdrawiam.

Spóźniona informacja o powrocie!

Wiec wyjechalismy sobie 15 sierpna o 7:00 jak zwykle jeżdżąc z moim bratem jako pilotem pobładzilismy troche przez co w tamtą strone zeszło nam 3 godziny z spowrotem ok 2 . Pogoda zapowiadała sie nie zachecajaco jednak jadac tyle kilometrów musielismy wejsć na góre. Rozpoczelismy wyprawe lecz krysia poinformowała nas że nie ma kurtki bo myslała ze bedzie słonce :) krótko myslac z chłopakami zżucilismy sie jej na pelerynke. Babia góra 1725m wchodzilimy dosc szybko gdyż na równej drodze tomcio nażucał jego szybkie tępo, ale pod góre tomcio sie meczył – troche duze zdziwienie wywołał fakt że ja zaczołem wbijegac pod góre:) niektórzy widząc to chytali sie za głowę. Nic na to nie poradze ja woel wbjegac jak sie zmecze to ide po woli jak odpoczne znowu wbjegam, raz na jakis czas odpoczynek i łyk mojego pićka( woda z sokiem z jeżyn – niziemska). Wraz z wzrostem wysokości spadała przejzystosc powietrza, gdy wyszlismy na szczyt jedynym problemem był brak widocznosci nie było zadnych widoków :( . Zamiast tego widzielismy ciekawe zjawisko jak szybko przelatuja chmury – zajebisty widok. A z nudy zbudowalismy mini tame na jednym z strumyczków ale przebrała :) . W drodze powrotnej zachaczylismy o rzeke krysia umoczyłą spodnie i to chyba wszystko . Wrócilismy do domu o 21:30 hehe i po tym wszystkim mam ogromną dziure w budżecie :) którą musze jakos szybko załatac. to chyba tyle narkai – ludzie dam wam rade jeździjcie w góry jest super!!!

Kolejna wyprawa!

No tak dobrze czytacie czas na kolejna wyprawe w góry! Tym razem jak pisalem wczesniej jedziemy na babia góre – wyjazd 7:00 powrót kto by to wiedział :)
Jedyne życzenie – ładna pogoda skład – radek, tomek, krysia i oczywiscie mój kochany brat grzesiu.(tak go kocham że sie dziwie że go nie zabiłem ale jest ok) Poza tym napisze cos po powrocie, czuje że radek mi cos powie – chym a moze ja mu cos powiem :) To bedzie ciekawa rozomowa ale mniejsza z tym. Jedyne co narazie napisze to tylko to że chodzi jak zwykle o kobiety. Ach te kobiety wszystkim wgłowach zakrecic prubują. No ale narazie cisza moze sie wreszcie czegos dowiem.

Wczorajszy dzien!!

Wczoraj pojechałem z radkiem do szczyrku do jego znajomej Dagmary. W planie nie miielismy wchodzic na góry ale jakos tak sie złozyło że poraz drógi weszłem na skrzyczne. Ale zanim to sie stało (szukajac centrum w szczyrku) przejechalismy szczyrki i gdy zobaczylismy napis wisła to było jasne że cos jest nie tak :).
No ale krutko myslac zawrucilismy i jakos trafilismy na miejsce. Bez przygotowania w czwórke weszlismy najgorsza drogą jaka znam – pod wyciagiem. Wchodzilimy chyba 4 godziny troche opóźniał nas radek i ta dziewczyna ale jakos weszlismy. Pokrecilismy sie i zjechalismy wyciagiem na dół.
Radek na swoim blogu pisze że nie zrealizował celu chym nie mam pojecia co to za cel ale wiem jedno w piatek chyba pojade na babią góre z Bratem tomkiem i moze Krysią. W sumie góry daja poczucie wolnosci.
Ech to tyle polecam zagłosowac na wymazonego partnera

Ankieta ?

Ach tak z nudy dodałem sobie ankiete !
Jest ona skierowana przedewszystkim do kobiet ale faceci tez se mogą odpowiadac jakiej partnerki szukaja :)
W sumie jestem ciekawy co moje kochane pane lubia bo niestety nie wiem ??
No ale mam nadzie ze za miesiac (bo tyle bedzie trwac czas ankiety) dowiem sie co nieco na ten temat.
Prosze o szczere odpowiedzi, bede za to wdzieczny. Wszelkie pytania prosze kierowac na gg albo jako kometaz pod notka

Nudy!

HEHE Ale sie nudze, no moze nie do konca bo musze troche pomagac tatusiowi ale to jest takie nudne że mnie krew zalewa. POza tym dziekuje wszystkim za życzenia, jestem naprwade wdzieczny ze komus sie chciało wysilic i napisać życzenia. POza tym dziekuje radkowi za logo na telefon :) Naprawde mi sie podoba. Hehe co by tu jeszcze nakreslic – no moge powiedziec że hciałbym wrócic do sulejowa :) i pobyczyc sie jeszcze ze dwa tygodnie, ale niestety nie ma takiej opcji. Za to moi rodzice sobie jada i bede miał przed 3 dni wolna chate. :>

Wróciłem!

Och nareszcie wróciłem, dzis sam już nie wiem czy lepiej bybyło zostac w sulejowie i meczyc sie – czy wrócić do domu i od razu zostac zaprzegnietym do pracy? W sumie wyjazd sie udał znów spotkałem kobiete która kiedys mnie zauroczyła i dlaej mi sie podobala, lecz ja raczej nie jestem dla niej stożony. Jednak jestem jej wdzieczyny za wszystko co robiła, bo nauczyła mnie paru rzeczy, pozwoliła mi zrozumiec pare spraw.

No a poza tym jakby nie ja to cała nasza kochana czwórka zginełaby w smieciach i powodzi. Po pierwsze nie umią po sobie sprzątac bez motywacji( w tym wypadku z mojej strony). A po drugie podczas jednej burzy po 10 minutach gdy poczłem że namiot zaczyna pływac wziołem łopate i podczas deszczu zacołem kopac rowy odwadniające a do koła pełno wody. Oczywiscie mój brat doszedł do wniosku ze on jest głodny i zanim zacznie cos robic to musi sobie pojesć. Tmek i bartek jak zobaczyli że ja mokne i poswiecam sie dla naszego skromnego przybytku zaczeli jakims sposobem wylewac ta wode. Podsumowując wykopałem w sumie ok 50m rowu 4 doły na wode i jakos uratowałem reszte tego co nie zmokło. ta burza była jakos na poczatku zaszłego tygodnia. w sobote dzien przed wyjazdem przyszła druga – ale tym razem byłem gotowy mój system melioracyjny był gotowy do dzialąnia. W tym dniu to ja mogłem spokojnie zjesc gdy mój brat z bartkiem trzymał szmacianą wiate żeby nie odfruneła i połamała sie gdzies na drzewie.
W sumie przez dwa tygodnie padało 4 dni moim zdaniem ta przygoda tez mnie cos nauczyła – nastepnym razem napewno lepiej okope namiot i postawie go na górze a nie na jakies równinie czy dole :)

No i mam wreszcie wymażone 18 lat :) ciekawy dostałęm prezet od znajomej ( gumowy przyżd sportowy) jak zwykle moje urodziny obchodziłem w ciszy bez zbednego hałasu i nipotrzebnego zachodu. W gronie moich wielu letnich przyjaciu których co rok odwiedzam w tym samym miejscu w barkowicach mokrych nad zalewem sulejowskim!

Jeszcze jedno doszłe do w niosku że chyba napisze ksiazke z moimi teoriami gdyz załuważyłem pewne prawidłowosci w zachowaniach ludzi i podobienstwa tych ludzi. jednak narazie mam tylko plan a czy napisze czy nie to nie wiem.