Archiwum dla Sierpień, 2004

Dziwne to co we mnie drzemie…

Ostatnio jestem jakis dziwny:/
Po pierwsze moze sie spytam o cos; Jestem kurde szczesliwy mam tak wiele, mam to czego zawsze chciałem nawet nie potrafie sobie wyobrazic czego mugłbym teraz chciec od swiata. mimo to czuajc wewnetrzne szczescie nie potrafie sie usmiechac :( mój usmiech to sa przebłyski chciałbym zawsze sie usmiechac lecz nie umiem nie wiem czemu i oto własnie pytam was, moze ktos z was wie czemu tak jest ???

Sprawa druga jest zwiazana z sprawa nr 1
Minowicie moze mi ktos powiedziec czemu jak ja jestem szczesliwy nie potrafie sie usmiechnac, a ktos kto jest w srodku smutny jest usmiechniety na zewnatrz ?? Nie wiem to nie jest chyab zasada ale spotkałem sie z takimi przypadkami i to mnie bardzo dziwi :/

To tyle narazie pozdrawaim wszystkich i zyczem iłego i dobrego roku szkolnego ;]

obecny stan

heh zapowiada sie na spora notke moze komus bedzie sie chciało to czytac ;p nie wazne :]

wiec w moim zyciu oistatnio sporo sie zmieniło – powiedziałbym nawet ze tak wielkich zmian jeszcze nigdy w nim nie było. mopze to za sprawa tych walnietych wakacji :/ a moze dlatego że mam juz te pieprzone 19 lat ;/ nie wiem.
wszystko zaczeło sie od tego że straciłem tyle ze trudno było mi sie zebrac zaczelo sie od tego że odszedł mój kochany pies ;( zginoł przepadł i jzu straciłem tym samym najlepszego przyajciela.
Mój tego roczny wyjazd stął pod sporym znakiem zapytania ;] wszyscy wiedza czemu powud brak funduszy :p no ale pracowałem ciezko jak wół całe dnie i sie udało wyjechalismy i zaczeło sie na dobre. Myslałem że w leniuchowaniu mi nic nie moze przeszkodzic nawet to że przyjada do mnie znajomi na 3 dni :] no i okazalo sie ze sie myliłem załucili mi spokuj ;p ale chyba w dobrynm tego słowa znaczeniu. Bowiem dowiedziałem sie kupe rzeczy do wszystkich i owszystkich :D a to zmieniło mój stosunek do paru osób ( ale nie o to chodzi ;p) miedzy innymi dowiedziałem sie rzeczy która mnie bardzo zasmuciła :( było tak chyba dlatego że nie bardzo rozumiałem co to znaczyło ;p po jakims czasie dotarło to domnie i uspokoiło mnie. czułem sie wolny od trosk swiata. Czas leciał i do domu czeba było wracac powiem szczerze że nie wiem czego chcialem bardziej zostac w tej krainie gdzie pojołem sens swego istnienia (zreszta nazwany przez kogos bliskiego rajem :) czy wracac do domu gdzie czekała na mnie kupa roboty i pare niespodzianek o ktorych nie wiedizałem ;P
Niestety nikt poza mna nie chciał siedziec dłuzej :( wiec wrócilismy!!!!

To co sie dzieje od tego czasu w moim życiu to jest jak bajka chcialbym by ona trwała wiecznie.
Zapewne nie którzy sie domyslaja o co chodzi jednak nie moge tego zdardzic chwilowo ;p
Powiem moze tak jestem szczesliwy i mam nadzieje że co by sie nie działo to juz sie to nie zmieni. Ale pewnosci nie mam …

——————————-

„…przed nami droga na niej my a w głowach piekne sny…”

a reszta sama sie ułozy …

zagubienie :/

hehe nie wime jak opisac to co czuje bo jest to troche skomplikowane ;/ wiem jedno jezlei to wreszcie sie skonczy to opisze tyo wszystko ttutaj ale puki co nie moge z kilku powodów ;p ale nie waze ;p

wróciełm z wyprawy namiotowej :d cały i zdorwy :D
wysłałęm tam w swiat łudz pokoju ;D hehe albo miłosci jak kto woli:p krazyła ona jakis czas po jeziorze ;/ i nawet jenda osoba ja znalazła ;D ciekawe czy jeszcze ktos dowiedział sie co skrywa serce moje ;D heh :P

pozdrawiam