Archiwum dla Grudzień, 2004

Swieta , sylwester i całe to zamieszanie…

Swieta juz mineły , zbliza sie koniec roku 2004, sylwester. Swieta sa co roku takei same – nudne – najgorsze w tym wszystkim jest to że nic nie wolno robic bo sa swieta ;/ najlepiej lezec i sie opierdalac :/. Ale to jest nie normlane, l;ezenie mi bokiem wychodzi. Zblirza sie sylwester, jak co roku chcialem wreszcie przespaccałego ale jaksim dziwnym trafem kuzyn zaprosil mnei na imprezke do sibie na wioche ;) i nici z planów :] hehe swoja droga moze to lepiej bo spedze ten czas z ludzmi których lubie :] ale mniejsza z tym. Dzis wraca moja dizewczyna do sosnowca ale sie ciesze :) nie było jej całe siweta i sie stesknilem. NIe wiem co jeszcze pisac wiec chyab zakoncze w tym miejscu, dodatkowo składajac najserdeczniejsze życzenia z okazjii nowego roku :P
pozdrówka moi mili

jutro nadejdzie dopwoiedz …

Gdy utracisz wiarę dnia pewnego
Będziesz pośród wielu dróg…Błądzić
Nie łatwo biedzie odnaleźć tą właściwą

Człowiek błądzi całe życie … Ja tez
Czasem pale most za sobą …
A wracać musze wpław…

Gdy spalę ostatni most –
Co pozostanie mi??
Płynąć do utraty sił – za tobą…

fragmet bełkotu mojej głowy

Gdym ujrzał jej cień zląkłem się – wcześniej miąłem to uczucie tylko raz – było to, gdy pierwszy raz przemówił do mnie anioł – spytałem wiec;
- czy ty jesteś aniołem
odpowiedz była krótka
- nie
-kim wiec jesteś? – Zapytałem
w tym momencie mym oczom ukazała się w swej ciemnej poświacie, była jak mrok i blask razem splecione – jednocześnie świeciła i pochłaniała światło. Obróciła się i powiedziała – podążaj za mną a się dowiesz – w całkowitym chaosie myśli podążyłem to cudowna istotą.

Pozdrawiam heh to tylko sam nie wiem co tak sobie to tu wkleiłem.