jak zapewne wiecie i domyslacie sie karzdy człwoeik ma swój system wartosci. Mój zostął własnie obalony a do tego żebym nie mógł go odbudowac to każda podstawa odbudowy tez sie burzy gdy zaczynam cos na niej stawiac . NIe wiem co jest grane cz y karzdy ma w zyciu takei bagno ale wiem jedno z dnia na dzien jest gorzej: konflikty niespodziewnae wypadki i masa problemów to wszystko stwarza nie mila atmosfere w której nie potrfie sie odnaleźć. A jakby tego wszystkiwego mało było przedemna matura i totalna pustka w głowie po prostu jest zajebiscie super ekstra… heh chciałbym czasem odłonczyc sie od teog swiata realnego bo tak naprawde nic mnie wnim nie trzyma – czuje sie jak bohater „Kartoteki” T. Rózewicza – czuje tylko cłakowity bezsens bytu i mojego istnienia :(
pozdrawiam wszzystkich ale i to nie ma sensu.