Archiwum dla Lipiec, 2005

a tak

„A noca najczarniejsze nachodza mnie mysli
ciagle ide,ide, ide … i nic mi sie nie sni .
Nie moge spać…
gdy nadchodzi ranek swiatło słonca razi
me oczy zmecozne … ktos w nich
A za dnia uciekam i sam nie wiem czmeu ?
Nie wazne przed kim, poprostu bez celu
Czekam do zmroku a jego nie ma …”

Reaktywacja

WItam mysle ze juz nikt tu nie zaglada a jesli tak to zczystych przyapdków … watpie by ktoszstarychbywalców tak długo odwiedzial blog na którym zapanowała cisza. MOze w sporym skrucie powiem co i jak u mnie … orzstałem sie z dziewczyna, zdąłem mature, dostąłem sie na studia (Politechnik Slaska wydział: elektryczny kierunek: elektronikai telekomunikacja) moge powiedizec że jestem szczesliwy. W nadchodzaca niedizele wybywam wswiat tam gdzie zwykle podobno to raj naziemi… dla mnie ostojaciszy i spokoju nareszcie bede miałczas żeby wszystko sobie we łbie ułozyc … chociaz tam znów bedzie ona… ciekawe czy uwolnilem sie juzod niej czy juz nigdy sie nie uwolnie … w ostatnim czasie dowiedziałem sie że jeszcze w zyciu nie byłem zakochany a ona ? ona jest jedyna kobieta o której nie potrafie zapomniec … ale nie wiem czemu moze miłosc moze zauroczenie nie wiem wale to… szczerze to najlepiej jakbym jej nie spotkał, ona zle na mnie działa. Nie wiem czy misie uda ale postaram sie znów orzywic tego bloga … a puki co to pozdrówka dla wszystkich zabłąkanych bo raczej nikt tu juz chcac nie trafia .

Z ksiegi upadłego anioła rozdiał zapomniany

… i dnia 28 dotarł aniął do krainy wiecznego lodu, a jego bose stopy zsianiały z zimna, skrzydła w cąłosci pokryte sniegiem, zmarzniete na kosc drgały poruszane wiatrem północy. Mimo długiej podrózy nie tracił sił…