I znów nadszedł dziwny czas, kiedy to wybierajc strone cienia chowałem sie zapominajac o wszystkich smutkach.
Zapewne tkwiłbym tam do teraz gdyby nie zrzadzenie losu które oswietliło moja samotnie. Rozbłyslo w moim sercu jasne swiatlo jednak nie tak jasne bym zapomniał o dniach mroku – zostało go jeszcze wiele.
Wkrótce nadejdzie czas spokoju i ciszy ducha.