Przegladajac dzis tą gówniana strone natknołem sie na kilka zdjeci mojego kolegi – no cóz popadłem w standardowy stan nastalgicznego zastanowienia.

Ciekawe czy to swiat pedzi do przodu a ja sie gdzies zatrzymalem pomiedzy zakretami
czy to moze ja pedze wyprzedzajac swiat ??

zycie – ograniczaja w sumie 3 miejsca zapetlajace sie nieskonczenie  uczelnia-> dom-> kobieta i chociaz chciałbys cos jeszcze tam wsadzic to nie masz czasu a najgorsze jest t oze gdy przychodza wakacje – okazuje sie ze masz czas -> ale nei masz co tam wsadzic – ciekawe czy to samotnośc czy lenistwo

mówia ze wszystko mozna zmienic – tylko nigdy nie wiemy na co zamienimy to co mamy

bo tak naprawde to co jest białe z wierzchu moze byc czarne w srodku

chciałbym umiec odnaleść sie w tłumie bo znów zapomnialem jak sie to robi :(

pozdrawiam mych nielicznych czytelników

cisza spokuj ukojenie
chociaz moge nic  nie zmienie
po co wyłaniac głowę z cienia
skoro tyle w nim ukojenia