napisałbym wiersz o tym jak mi jest źle
ale po co ? 
kolejny raz pomyślisz że to przez ciebie jestem nieszczęśliwy
napisałbym wiersz o tym że mi wesoło
ale nie umiem kłamać
to takie pożegnanie z moim pisaniem
ostateczny rozrachunek z własnym życiem
nie mogę być kim chce, nie umiem być nikim innym
chciałbym się jeszcze raz uśmiechnąć
by zrobić sobie zdjęcie dla potomnych
ale dziś nie umiem, może gdy wzejdzie dzień
słońce da mi trochę nadziei i ciepła
może jutro odmieni moje życie
i już nigdy więcej się tu nie pojawię
może kiedyś się obudzę z tego koszmaru
tak… może to tylko sen.