Co to za skomplikowany stan
gdy spoglądam w twoje oczy
niby nic mnie nie zaskoczy
ale na serio to tylko szpan

Twa muzyką upajam się
gdy wsłuchuje się w skrzypce twe
jedwabiście głaszczesz mnie po twarzy
nie to sen – taki cud się nigdy nie zdarzy

odlotowy dzień ja, ty i twój cień
zatańczymy abstrakcyjnie zakręceni
Ja i ty oboje uwzniośleni
ja i ty oboje uskrzydleni