Dobrze że jesteś tu i wciąż piszesz…

Czemu jednak nie ruszasz do przodu ?
Stojąc od lat w tym samym bagnie.
Czemu kurczowo wmawiasz sobie,
że ludzie się nie zmieniają ?

Czemu żyjesz przeszłością ?
Przecież nie zmienisz tego co było.
Czemu nie dojrzejesz do życia?
Ciągle możesz tak wiele zrobić.

Czemu nie obudzisz w sobie dziecka
które, od lat podpowiada ci czego pragniesz?
Czemu przestałeś wierzyć w miłość?
mimo iż ciąglę jakaś część ciebie kocha.

Czemu poprostu nie zaczniesz wszystkiego od nowa …
„…everyday is new day…”