Odskok z półobrotem o 360 stopni, przysiad
klapnięcie na siedzeniu, zatrzymanie wzroku
w nieruchomych punktach wszechświata
nieustanne spowolnienie, spojrzenia
kolejny akapit zaczęty bez wcięcia
mamrotliwy bieg w agonii postrzegania

zwrot z przytupem na krawędzi załamania
wykop zła wszelkiego dla siebie samego
w nicość punktu nieruchomego wszechświata
spojrzenie nieustanne bez podniecenia
irracjonalne aluzje pełne napięcia
mamrotliwa agonia, dopełnienie wyczerpania

to tylko ja nieustanna walka dobra i zła
czy ktoś z was jeszcze mnie zna ?