Archiwum dla Lipiec, 2013

Jam jest smutek…

Ciszą ukoiłem smutek swojego serca
załamany w pryzmacie zgubnych myśli
cisza bowiem koić rany wszelkie może
pytanie czy koić je chce?

Niektóre myśli serce roznieca namiętnie
rozsądek ostatnia deska ratunku …
brak działania mechanizmów obronnych
Finalny skutek, pożar w ładowni uczuć.

Zaniki czucia w dolnych partiach ciała
poprzedzony wybuchami płaczu
niekończące się męczarnie żywota
dokonanie niemożliwych operacji

Odjechane wizje naturalistycznych stanów
pragnienia: szczęścia, miłosnych doznań
olśnienia zamroczeń, rozbłyski mroku myśli
niespełnialne marzenia odkopane w duszy

Ostatkiem sił wmawiam sobie ukojenie ciszą
jeszcze tylko alkohol mnie cieszy
jeszcze tylko wspomnienie wiosennego wiatru
upadam na twarz nie podnoszę się…bo po co ?

po co dawać komuś nadzieje…

Trudne odpowiedzi

A co zrobić gdy serce mówi ci jedno a głowa drugie.
A co zrobić gdy nie potrafisz wybrać żadnej z drug.
Jak być w zgodzie z sobą gdy sam w sobie nie mam zgody :(
Przestałem rozumieć czym naprawdę jest szczęście utknąłem w miejscu do którego nigdy się nie wybierałem.
Zamiast spełnienia marzeń, nieustanne myślenie co jest lepsze, a co gorsze, co dodatkowo sprawia że nawet sensowne wyjścia staja się koszmarami.
Nie ma dobra i zła
nie ma miłości …
jest tylko własna głupota.
może powinienem uważać czego sobie życzę bo może się spełnić ?
Cytujac siebie jako przypomnienie własnej głupoty:

Kolejna szklanka wódki wypita

z trudem unoszę rękę by uzupełnić braki

spoglądam na drzwi nerwowym odruchem

to na okno to znów na drzwi.

Licząc że ktoś zapuka, uratuje

i chlup przechylam do dna

chwila zamroczenia odruch wymiotny

powstrzymuje się od płaczu

unoszę głowę i proszę boga

żeby nigdy więcej nie pozwolił się zakochać…

null