Archiwum dla Czerwiec, 2014

tęskniota za samym nie sobą…

Ciekawy jestem czy to czytasz – ale jeśli czytasz i cię to interesuję – to tak dziś tęskniłem – nie lubię mieć wolnego czasu bo wtedy zaczynam myśleć a czas który minął jest niewykreślalny w żaden sposób. Pewnie też to zauważyłaś.

Co dalej – nic lipa – działa ona w kilka strona na kilka wariantów dobijając dzięki Bogu nie tylko mnie.
Każdy potrafi wbijać mi gwoździe w najgłębsze rany więc poniekąd życzenie się spełnia.Będę cierpiał bo tak ma być, cierpienie sprawia że jesteśmy silniejsi. podobno to pomaga ? ciekawe w czym.
Ale z uśmiechem chyba idę do dnia jutrzejszego by jutro spojrzeć w twarz słońcu. Ono czeka na moje uśmiechy i daje mi nadzieję – wierzę że jutro przyniesie lepszy nastrój niż dziś, dlatego czas spać – o tak – nie powinienem dłużej już dziś myśleć nad niczym. To na pewno nie poprawi mi nastroju a jedynie jest w stanie go popsuć.

Pozdrawiam
PS. Naprawdę tęsknię – chcąc cofnąć czas którego już nie mam popadam tylko w większa nostalgię, mam jedynie nadzieję że u ciebie jest lepiej.

Myśli nieogarniajace kuwety

W sumie co ja tu robię ? Sam nie wiem – jest taka jedna osoba która mi wiele razy mówiła że żeby zacząć robić na co się ma ochotę trzeba po prostu zacząć to robić. To jak zwykle nie okazuje się takie proste. Świadomość własnej głupoty dobija nas po latach. Mnie dopadła po 9 ale nie o tym chcę napisać. Właściwie to sam nie wiem czy właśnie nie nadeszła wiekopomna chwila żeby zniszczyć to miejsce. Wielokrotnie nad tym myślałem – i w sumie zawsze od tego jakimś cudem odchodzę myślami. Przypuszczam że nie czyta tego już nikt bo właściwie kto by to miał czytać.
Ale jeśli ktoś czyta nie istotne kto —– Skończyłem 9 tak właśnie tyle mija (moja ulubiona cyfra)lat mojego ziemskiego bytu z pewną osobą. I na tym kończy się ta historia. Tu właśnie zamierzam postawić kropkę. Kropka ta zaczyna się zupełnie nowym spojrzeniem.

Spoglądam przed siebie i wszędzie jest ta cyfra nie rozumiem tego – 9 lat związku, 29 lat życia, od 9 zaczynam urlop, 99km na liczniku, 999km na liczniku, (nie wiem czemu patrze na licznik tylko wtedy kiedy tam są dziewiątki )czemu te 999km pojawia się właśnie tam gdzie dzieje się coś ważnego dla mnie ;/ Czasem mam wrażenie że wszystko kręci się wokół tej cyfry – pewnie jakbym zaczął liczyć to wszystko było 9 razy ale nawet nie chce tego robić.
Tak więc stawiając kropkę powiem tyle gdy dożyję 30 lat a to już za rok usunę ten blog.
Daje mu ostatnią szansę, pewnie to już 9 szansa ale nie chce mi się liczyć.

Jestem poetą jakże niedojrzałym
ciągle w odmętach spoglądam prawdzie w blask
przekręcam kota ogonem, mistrzowskie zagrania
ogon kotem mnie nie zawraca, bo to nie jego praca

ubóstwiam niepoetyckie zagrania
nigdy nie wiem co mnie do tego skłania
gubię rym, tracę rytm …
kolejny bezsensowny werset poematu

O przepraszam myślami zabłądziłem
chyba stronę instrukcji obsługi pomyliłem
jestem tu tylko gościem, nie mam prawa
moja ostatnia wypowiedź będzie niemrawa

Jestem poetą jakże głupim
ciągle w codzienności spoglądam w zatracenie
tworząc nowe formaty, śmierdzące amatorką
Wierzę że, ogon kotem mnie zawróci i się skróci.

Lecz tu nagle jakiś znak, odmienia trend
kolejne zdarzenia, pojawiają się obrazy
a ty na jednym z nich, reszta to mit
jutro ja, jutro i ty, więc będzie git ….

Dla L. chodź nie wiem czy kiedykolwiek dam jej to przeczytać…..

Ps. Panie Borze kiedyś wierszem prosiłem cię żebyś więcej nie pozwolił mi się zakochać – odwołuję to, jeśli ona coś do mnie poczuje, to oddam się w szpony temu uczuciu. „Niech się dzieje wola nieba – z nią się zawsze zgadzać trzeba.”
M.