Hym bez poetyckich uniesień bez specjalnie mocnych słów i wylewania żali.
Chce mi się w góry — to normalny stan rzeczy, aczkolwiek nie ma mnie tam z konkretnych powodów
tak sobie myślę że zawsze jest coś, to prawda szukamy sobie usprawiedliwień wymówek – >
wszystko bo coś… nie wyszło bo coś nie pykło, bo nie ma kasy bo tak i h…
mamy różne wymówki…
Tak naprawdę – to wszystko jest dziwne… Ogranicza nas tylko wyobraźnia i my sami …
Pytanie dla czego ciągle się ograniczamy szukając wymówek, słuchając ludzi którzy zawsze wszystko wiedzą lepiej.
Nie prawda że czegoś nie możemy zrobić, wszystko możemy – trzeba najpierw chcieć …
Więc dla czego tak bardzo nam się nie chce ?
Często mówię sobie że jakby mi się tak chciało jak mi się nie chce… to bym był…
No właśnie tylko dalej nie wiem czemu – mi się tak bardzo czasem nie chce.
Ciekawostka – działa motywacja, jedno słowo, pojechanie po ambicji, cel, zbliżam się do sedna.
Kto z was ma w życiu cel ? No właśnie dobre pytanie. Cel ale o co chodzi ?
Chodzi o to że do puki w życiu miałem jasno postawione cele -> wszystko samo się układało – chciało mi się bo wiedziałem jaki będzie rezultat. Czasem tak bywa że po prostu wiemy ze coś się wyjdzie… bo musi, nie ma innej opcji. Cel… problem pojawia się gdy zrealizujemy wszystkie cele – i nie mamy nowych. Człowiek jest jak nie kończąca się opowieść musi mieć w życiu cele – w momencie gdy zrealizowałem swoje cele najwyższej wagi rozbiłem się o bańkę bezradności i braku chęci do życia.
Co dalej ?
bezcelowość… i tak w dzięki a. natrafiłem w końcu na to….

Więc co dalej ?
Nie bać się i realizować marzenia – a do tego :D góry … ja … góry … przyjaciele … mazury rodzina i znów ja. ;P
Dziękuję a.