wznoszę się stopniowo, szaleństwo dla niepoznaki
jedyne takie upośledzenie, a tyle optymizmu
nie zawsze rozumiem, ale czy to ważne ?
nie pytany, nie odpowiadam – bo po co ?

upadam, potknięcie , by znów się podnieść
przerwane na chwilę działanie, wstanę, pójdę
tak, ale niby jak ?, może ostatni łyk tryumfu
tak, słoneczny promyk na horyzoncie tła

kropla potu na czole, potęguje zmęczenie
wyimaginowane tęsknoty, nierealnie względne
może to koszmary, złe sny czy inne paranoje
może to wyobraźnia wariata, naćpana kolorami

lecę niesiony wiatrem inspiracji i natchnienia
abstrakcyjna moc twórcza, stymulacja mózgu
jak długo to potrwa ? może dzień lub dwa
jak mogę w tym trwać? czy to się w ogóle da?

nigdy, nie zapomnę z kim i jak tu dotarłem
nigdy nie mów nigdy – to się mści
więc tylko nie zapomnę – taką mama nadzieje
słonecznego poranka,wiatru i blasku twych oczu

http://i1.pudelekx.pl/1aaf33861448696f1121a3fa985426530bc62b22/zawsze-jest-ten-jeden-wariat-png

Tak urodzinowo :) pisze chociaż jakoś tak rzadziej… pozdrawiam
tych co pamiętają ;X
Postanowiłem ostatecznie nie usuwać bloga – jeszcze tu wrócę czasem gdy się zachcę :P tworzyć
pozdro