Skłamałbym mówiąc nie piję jestem trzeźwy
fałsz co krok, jutro przestanę, wytrzeźwieje
każdy dzień odlicza, czas do końca męki
mimo iluzji nieśmiertelności i tak nie wierze
dlaczego ciągle oddycham, dlaczego tu trwam ?

Siewca pozytywnego fermentu, tak o mnie mówią
pozytywnie pesymistyczny, przesadnie szczery
zło wcielone nafaszerowane pierwiastkiem dobra
za górami za lasami takiego nie widzieli
to właśnie cały ja, spuściłbym to w kibel

zainspirowany głupotą, obdarzony bezsilnością
otwieram książkę, tonę w iluzji bo jak żyć ?
czekając na sen, życie nam przemija nieskończone
stoimy w dali jak obserwatorzy nie mający zdania
w strachu obawiamy się wszystkiego…. dobrego

bo nowe nie znaczy złe …
bo wyjście z strefy komfortu zawsze jest trudne
bo zawsze znajdziemy wymówkę
bo jutro nie wstanie „czarne słońce” zakatrupmy je
bo dziś jest nowy dzień, nasza szansa !

http://167.114.226.27/w640/fbl-2011/201106/95318202/czarne-slonce.jpg