Emocje uczucia.

Muzyka, pokłady emocji ukrytych w dźwięku
niby nic,a wyzwala nieznaną energię
popycha do walki, daje nadzieję
przywraca czucie otaczającego świata

obraz, energia zawarta w pięknie
nieustanna walka światła i cienia
napajanie się kolorem i czernią
przywołuje nostalgiczne wspomnienia

zmysły Boski dar postrzegania świata
napawanie się smakiem dnia codziennego
rozkosz nieokiełznanego zapachu przyrody
skrajne emocje wywołane czuciem wszystkiego.

codzienność, rutyna blokująca czucie

Czas i miłość.

„…Zwykliśmy mierzyć czas tak jak odległość miedzy Moskwą a Władywostokiem, a przecież nie o to chodzi.Czas nie pędzi ani nie stoi w miejscu, czas jedynie zmienia. W tym zmieniającym się czasie każdy z nas zajmuje stałe miejsce. To Alef każdego z nas…
…-Zdobywamy doświadczenie, ale nie to nas kształtuje. W przeszłości cierpieliśmy, kochaliśmy, śmialiśmy się i płakaliśmy, ale to nie przydaje się w teraźniejszości. Chwila obecna stawia przed nami inne wyzwania, ma swoje własne dobre i złe strony. Nie możemy winić przeszłości, ani by jej wdzięczni za to, co dzieje się teraz. Każde nowe doświadczenie miłości nie ma nic wspólnego z poprzednim. Zawsze jest czymś nowym.
Mówię do osób w przedziale, ale również do siebie.
- Czy ktoś potrafi zatrzymać miłość w czasie? – pytam.
- Możemy próbować, ale wówczas nasze życie stanie się piekłem. Nie mogę powiedzieć, że od ponad dwudziestu lat jestem mężem tej samej kobiety, bo to nieprawda. Oboje się zmieniamy i dlatego nasz związek jest wciąż żywy. Nie oczekuję, że moja żona będzie zachowywać się tak samo jak w dniu, kiedy się poznaliśmy, tak jak moja żona nie oczekuje, że po dwudziestu latach będę tym samym człowiekiem, Miłość jest poza czasem, a właściwie jest czasem i przestrzenią, skupionymi w jednym, stale ewoluującym punkcie, w Alefie.

Nie jesteśmy odzwierciedleniem cudzych pragnień. Jesteśmy tym, kim chcemy być. Łatwo jest obarczyć winną innych , Można spędzić całe życie, szukając winny w otaczającym nas świecie, ale to my odpowiadamy za nasze sukcesy i porażki. Możemy próbować zatrzymać czas ale to nie potrzebna strata energii. … ”

Fragmenty książki Paulo Coelho „Alef”

Jam jest smutek…

Ciszą ukoiłem smutek swojego serca
załamany w pryzmacie zgubnych myśli
cisza bowiem koić rany wszelkie może
pytanie czy koić je chce?

Niektóre myśli serce roznieca namiętnie
rozsądek ostatnia deska ratunku …
brak działania mechanizmów obronnych
Finalny skutek, pożar w ładowni uczuć.

Zaniki czucia w dolnych partiach ciała
poprzedzony wybuchami płaczu
niekończące się męczarnie żywota
dokonanie niemożliwych operacji

Odjechane wizje naturalistycznych stanów
pragnienia: szczęścia, miłosnych doznań
olśnienia zamroczeń, rozbłyski mroku myśli
niespełnialne marzenia odkopane w duszy

Ostatkiem sił wmawiam sobie ukojenie ciszą
jeszcze tylko alkohol mnie cieszy
jeszcze tylko wspomnienie wiosennego wiatru
upadam na twarz nie podnoszę się…bo po co ?

po co dawać komuś nadzieje…

Trudne odpowiedzi

A co zrobić gdy serce mówi ci jedno a głowa drugie.
A co zrobić gdy nie potrafisz wybrać żadnej z drug.
Jak być w zgodzie z sobą gdy sam w sobie nie mam zgody :(
Przestałem rozumieć czym naprawdę jest szczęście utknąłem w miejscu do którego nigdy się nie wybierałem.
Zamiast spełnienia marzeń, nieustanne myślenie co jest lepsze, a co gorsze, co dodatkowo sprawia że nawet sensowne wyjścia staja się koszmarami.
Nie ma dobra i zła
nie ma miłości …
jest tylko własna głupota.
może powinienem uważać czego sobie życzę bo może się spełnić ?
Cytujac siebie jako przypomnienie własnej głupoty:

Kolejna szklanka wódki wypita

z trudem unoszę rękę by uzupełnić braki

spoglądam na drzwi nerwowym odruchem

to na okno to znów na drzwi.

Licząc że ktoś zapuka, uratuje

i chlup przechylam do dna

chwila zamroczenia odruch wymiotny

powstrzymuje się od płaczu

unoszę głowę i proszę boga

żeby nigdy więcej nie pozwolił się zakochać…

null

To trudne

Długo tu mnie nie było powody są oczywiste nie kocham nowego blog.pl i nie będę tego ukrywał.
Ogólnie to przestałem przez to całe popapranie pisać wiersze sam nie wiem czemu
może bez tego bloga nie ma mnie poetycko, a może po prostu wypaliłem już większość
swoich szarych komórek alkoholem. Finał z finałem jest taki ze jest środek nocy
ja znów nie śpię wracając myślami do tego gdzie jestem, gdzie chciałbym być,
i gdzie mógłbym być. Odyseja trwa może nieco mniej mistycznie na to patrzę,
zaczynam odczuwać symptomy starzenia, ostatkiem sił się buntuję ale najgorsze jest,
to że jakby się nie przeciwstawiać wciąga mnie wir bezradności, poddaje się stereotypom
poddaję się schematom, poddaje się głupocie społeczeństwa które ciągle żąda bym ja też był
tak samo głupi. Wszyscy chcą abym myślał jak oni: rząd – opowiada cuda w które nie wierze, ale powinienem bo jestem Polakiem, społeczeństwo zmusza mnie do rzeczy które wypada robić, rodzice – zmuszają mnie do rzeczy do których też ich zmuszono itp. Zastanawiam się jaki to ma sens, czemu po prostu nie można być sobą robić co się czuje i jak się czuje. Znajdźcie mi kawałek wolności w tym gównie a dam wam medal. Nie ma, nie ma ani trochę wolności. Gdy jednak
jakimś cudem zaczynasz odczuwać jej namiastkę, znajduje się zaraz ktoś, kto powie że jesteś wariatem, że jesteś
nienormalny bo robisz coś inaczej niż wszyscy!!!!
Chciałbym podać przykład z mojego życia, ale wyleczyliście mnie z zwierzania się w eter, bo zachowujecie się jak wszyscy :D hejtujecie, i pierdolicie jakby to miało coś zmienić.
ECH
Dobranoc szkoda słów pozdro a.

Refleksje

Witajcie
Pewnie zaglądacie tu tak samo często jak ja -> no cóż mnie irytuje to co zrobiono z obsługą tych blogów. Niestety moje zażenowanie nic nie wnosi a obsługa ma to gdzieś -> nieistotne. Problem jest taki że czasem mam taką ogromną ochotę coś napisać a obsługa i stopień utrudnienia tej czynności mnie po prostu odrzuca.
Mimo wszystko z ogromną chęcią w całej tej niechęci piszę.
Dziś zrobiłem mega czystkę wywaliłem 90 % płyt :D wszystko co na nich miałem zrzuciłem na dysk i na nowo odkryłem hity muzyczne ubiegłych lat. Niestety wnoszą one więcej nostalgii w mój poryty mózg niż oglądanie 100 razy tego samego odcinka mody na sukces. Bo fakt faktem oglądając to można się popłakać.
Tęsknie za niektórymi osobami które tu zaglądały pewnie one dobrze o tym wiedzą. Napiszcie mi że tu zaglądacie żebym wiedział że ma sens walczyć z tym durnym systemem, narzuconym przez durny onet.
pozdro

Anomalia

Podobno depresja za kilka lat będzie 2 chorobą najczęściej powodującą śmierć. Nierozerwalny związek z samotnością sprawia, że zaczynam to dostrzegać w innej perspektywie. Kiedyś w tłumie ludzi,znajomych czułem się najbardziej samotny na świecie. Dziś mając kogoś bliskiego, odczuwam brak tego tłumu ludzi – samotność. Depresja taka naprawdę nigdy mnie nie dotyczyła, nie dotyczy i mam nadzieję że nie będzie mnie dotyczyć. Czasem zdarza mi się wpadać w nostalgiczny stan twórczy, wywołany bezradnością chwil wspomagany przeważnie śladowymi ilościami alkoholu, wypitymi w samotności, który poniekąd symuluje depresje..
W tym stanie przeważnie powstają moje najlepsze twory, niedoceniane, bo przecież nikt tego naprawdę nie czyta. Depresja może pociągnąć kogoś do samobójstwa,ale tylko kogoś kto ma ustalony plan na życie, Kogoś kto nie potrafi się adaptować do nowych warunków, do nowych utrudnień, kogoś komu ten plan na życie runie. Może uogólniam i nie wiem do końca o czym mówię ale nie pojmuję co musiałoby się w moim życiu popsuć żebym, chciał odebrać sobie życie.

Anomalia
tak niepoetycko bez komentarza.
pozdro

 

Chaos

Witam
Jak pewnie niektórzy zauważyli -> blog.pl a właściwie portal onet wprowadził drastyczne zmiany dotyczące szablonów na blogach przez co wręcz dotychczasowy wystrój został zdematerializowany. Staram się przebrnąć przez to ich proponowane gówno i jakoś odzyskać dawny wystrój, jednak na to mi potrzeba czasu.
Mam nadzieje że uda mi się jak najbardziej wiernie przywrócić dawny wygląd.
Dlaczego?
Ponieważ ten blog to 10 lat mojego życia, zapisane moim wierszem ripostą, tchnieniem chaosu.
Mam nadzieję że ludzie którzy tu zaglądają od lat, dalej będą tu zaglądać.

Straciłem większość linków, więc jeśli ktoś chce znaleźć się na liście odnośników niechaj piszew tym temacie.

Spojżenia

Odskok z półobrotem o 360 stopni, przysiad
klapnięcie na siedzeniu, zatrzymanie wzroku
w nieruchomych punktach wszechświata
nieustanne spowolnienie, spojrzenia
kolejny akapit zaczęty bez wcięcia
mamrotliwy bieg w agonii postrzegania

zwrot z przytupem na krawędzi załamania
wykop zła wszelkiego dla siebie samego
w nicość punktu nieruchomego wszechświata
spojrzenie nieustanne bez podniecenia
irracjonalne aluzje pełne napięcia
mamrotliwa agonia, dopełnienie wyczerpania

to tylko ja nieustanna walka dobra i zła
czy ktoś z was jeszcze mnie zna ?

„…everyday is new day…”

Dobrze że jesteś tu i wciąż piszesz…

Czemu jednak nie ruszasz do przodu ?
Stojąc od lat w tym samym bagnie.
Czemu kurczowo wmawiasz sobie,
że ludzie się nie zmieniają ?

Czemu żyjesz przeszłością ?
Przecież nie zmienisz tego co było.
Czemu nie dojrzejesz do życia?
Ciągle możesz tak wiele zrobić.

Czemu nie obudzisz w sobie dziecka
które, od lat podpowiada ci czego pragniesz?
Czemu przestałeś wierzyć w miłość?
mimo iż ciąglę jakaś część ciebie kocha.

Czemu poprostu nie zaczniesz wszystkiego od nowa …
„…everyday is new day…”